Mr Mroczna Środkowo-Wschodnia Europa ISSN 1899-5179

№41 maj 2010

Alkowa bez romantyzmu („Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku” Agnieszki Lisak) Jarosław Bytner

„Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku” Agnieszki Lisak to książka przynajmniej z kilku powodów zdająca się spełniać wszelkie warunki, by stać się dla czytelnika pozycją i interesującą i istotną. Realizuje, po pierwsze, pewne oczekiwania tematyczne: czyż wszak wiele jest kwestii mogących emocjonować silniej niż tajemnice XIX-wiecznej polskiej alkowy, jeszcze przecież do nie tak dawna w ogóle nie mieszczącej się w kanonie dyskursu o narodowo-romantycznej spuściźnie? A do tego, co równie istotne, autorka tę jakże frapującą materię porządkuje dość metodycznie, zamykając tematy w kolejnych rozdziałach już tytułami zapowiadającymi niebanalne wrażenia nie tylko historyczne (m. in.: Gdzie poznać kawalera, Nie taki anioł piękny, jak go malują – czyli o pożyciu małżeńskim, W alkowie, „A” jak antykoncepcja, Skąd się biorą dzieci, Prostytucja, Kobieta i praca).

Nie jest oczywiście tak, że „Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku” ujmuje historię polskiej XIX-wiecznej obyczajowości – mam na myśli metodę – w sposób nowatorski. Spojrzenie na życie przodków od strony buduaru już w Dwudziestoleciu stanowiło przecież o mitoburczym impecie tekstów Tadeusza Boya-Żeleńskiego (często skądinąd przez Lisak przywoływanego) czy „Niemcewicza od przodu i tyłu” Karola Zbyszewskiego, a później także stale i wyraźnie obecnym w eseistyce historycznej Mariana Brandysa oraz Jarosława Marka Rymkiewicza. Można by naturalnie wymieniać pewne podobieństwa (i oczywiście różnice) między praktyką pisarską wspomnianych twórców a narracją Lisak, tu najważniejszy jest jednak wspólny cel ich zamierzeń – odnalezienie człowieka w posągowej sali historii. Dla Agnieszki Lisak nie jest to człowiek ogarnięty insurekcyjnym szałem czy profetycznym widzeniem, dalece bardziej natomiast zafrasowany losem córek na wydaniu czy – rzecz ujmując ogólnie – fizjologicznymi aspektami miłości.

Wielka historia pozostaje w tej książce na marginesie, jest w niej rekonstrukcja codzienności, życia rodzinnego oraz intymnego, obyczajowych i społecznych przemian. Jest dbałość o odtworzenie szczegółu, dążenie do uzyskania obrazu prawie że naturalistycznego. Autorka eksploruje te szczegóły, sięgają do ciekawych i zróżnicowanych materiałów źródłowych: z cytowanych nie mogę tu nie wymienić choćby profesjonalnych poradników doktora Rosenbluma „Onanizm. Zbiór niezbędnie potrzebnych wiadomości i rad dla rodziców, opiekunów i nauczycieli niemniej dla każdego przyjaciela ludzkości celem uratowania młodzieży od okropnych skutków samogwałtu” (1841) czy publikację z pewnością równie praktyczną „Kobieta miłość i małżeństwo pod względem moralnym, fizycznym i dyetetyczno-lekarskim” (1844). I tak szczegóły, detale tamtej rzeczywistości składają się na ogólny, statystyczno-syntetyczny obraz XIX-wiecznej polskiej obyczajowości.

Warto podkreślić, że autorka przedstawia te czasy i ich bohaterów przeważnie z sympatią, wykazując przy tym duże zrozumienie dla ludzkich ułomności i - co ważne - z jednakową ironią odnosi się do wad i mężczyzn i kobiet. Przez całą prawie książkę Lisak nie ulega łatwej pokusie uderzenia w szczególnie dzisiaj dźwięczne i nośne tony feminimów czy parytetów. I może właśnie dlatego tym bardziej mentorsko brzmią dwa ostatnie akapity książki, w których, na koniec i chyba niepotrzebnie, napiętnowany zostaje świat stworzony przez mężczyzn dla mężczyzn, w którym kobieta miała być tylko cichym i miłym dla oka dodatkiem (s. 306). Nie bardzo jakoś taki epilog przystaje do tonu całości i wcześniejszych, wyważonych ocen autorki.

„Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku” to pełna ciekawostek, anegdot, niezwykłych ilustracji, fascynacji kolorytem oraz obyczajowością epoki, historia opowiedziana stylem lekkim i ironicznym. Opowieść oparta na materiałach źródłowych i pokaźnej bibliografii, ale będąca przede wszystkim książką popularną, w zacnym, niewątpliwie, tego słowa znaczeniu, choć niekiedy także ze zbyt rażącymi uogólnieniami, znacznie redukującymi istotę zjawiska (np. dandysi to wymuskani kawalerowie, żyjący beztrosko za pieniądze swych rodziców, dopóki te były, s. 104).

Z całą jednak pewnością książka Agnieszki Lisak odsłania mało znane realia XIX-wiecznej Polski, różnorodność obyczajowego i intymnego życia naszych antenatów w scenerii oraz warunkach zgoła nie romantycznych i znów nie tak dalekich od problemów nam współczesnych.

© 2010 Jarosław Bytner

mroczna.art.pl > Literatura > Recenzje > Alkowa bez romantyzmu

z Google

© 2005-2010 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput