Mit, jak wiadomo, pojawia się na wielu płaszczyznach egzystencji, a szczególnie chętnie jest chwytany w sieci literatury. Zamiłowanie do niego wypływa zapewne ze źródeł historii ludzkości, gdzie stanowi on genezę i jest jednym z podstawowych kulturowych oraz egzystencjalnych filarów człowieczeństwa. Po jeden z niewielu ocalałych mitów sumeryjskich, sięga Olga Tokarczuk w swojej najnowszej książce „Anna In w grobowcach świata”. Otrzepuje piasek pustyni z glinianych tabliczek pokrytych pismem klinowym, na których uwieczniona została opowieść o najstarszym żeńskim bóstwie, archetypowej bogini. Misternie, niczym archeolog, odtwarza historię In Anny, której nadaje własnego smaku, dokonując interpretacji mitu z czasów, kiedy matriarchat był podwaliną wszelkich kulturowych i historycznych taryfikatorów zachowań społecznych, gdy tworzył fundamenty religii.
Autorka nadaje specyficzny bieg akcji, używając pradawnego czasu istnienia, jakim jest illo tempore, „wtedy, teraz i zawsze”. Osadza swoją interpretację na przecięciu czasu przeszłego z przyszłym, przez co jej historia, nie dotykając bezpośrednio teraźniejszości, staje się przekazem uniwersalnym. Sama pisze o tym w następujący sposób: Nie obchodzi mnie czas, tyle razy wywiódł nas w pole. W języku, w którym piszę, przeszłość i przyszłość różnią się tylko jedną samogłoską. E przechodzi w Y, i brzmi to jak zawołanie.1
I rzeczywiście jest to zawołanie, zachęta do podróży windą wyobraźni między piętrami czasu.
Przez okno windy wdzierają się obrazy futurystycznego miasta, które zostało niejako zawieszone nad, czy może nawet „wzniesione” na gruzach przeszłości.
Architektura centrum miasta opiera się na metalowych konstrukcjach, linach przesyłowych, hologramach, a wszystko to jest ożywiane kolorowymi lampionami rozwieszanymi w rozkładanych, przenośnych ogrodach. Kontrastuje a jednocześnie wyrasta z archaicznego, przybrudzonego czasem, zarośniętego niepamięcią obrazu ociekającego wilgocią, cuchnącego stęchlizną i rozkładem ciał, przepełnionego kreaturami pastwiącymi się nad „schodzącymi” istnieniami. Łącznikiem między tymi dwiema sferami staje się In Anna, Anna In, która obala dotychczasowe wyznaczniki, przekreśla rachunki, zmienia dane w tabelach, niszczy boski ład i tworzy nowe rejestry. Opuszcza świat pulsujący życiem, by zanurzyć się w cieniach podziemi i spotkać śmierć, oswoić ją. Wskrzeszona przez bogów tryumfuje nad prawami natury, które w rękach stwórców zmieniają się w wiotkie źdźbła uginające się pod ich palcami.
Nowa książka Olgi Tokarczuk jest kolejnym świetnym popisem pisarskim. Jej opowieść to wyrafinowana gra słów i żonglerka obrazami. Bogata w metaforykę, pełna symbolicznych przesłanek, jest odnoszona jednocześnie do konkretnych zdarzeń i postaw, aktualnych semper et ubique.
© 2007 Anna Bytner
1 Olga Tokarczuk, Anna In w Grobowcach Świata, Kraków 2006, str. 7.
mroczna.art.pl > Literatura > Recenzje > Historia pismem klinowym spisana
© 2005-2010 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput