Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie obrazu Hiszpanii i jej mieszkańców jaki posiadało polskie społeczeństwo w wieku XVIII i odpowiedzenie na pytanie, w jaki sposób i na podstawie jakich źródeł obraz ten się ukształtował.
Na początku musimy sobie uświadomić jakie było znaczenie Hiszpanii na arenie międzynarodowej w dobie XVIII wieku. Hiszpania XVIII-wieczna to kraj ostatnich Habsburgów i pierwszych Burbonów, monarchów słabych i nieudolnych, manipulowanych przez otoczenie, bezradnych wobec postępu cywilizacyjnego i industrialnego dokonującego się w Europie; to kraj odgrywający wręcz peryferyjną rolę w europejskich hierarchiach politycznych, będący pionkiem w rozgrywkach prowadzonych przez innych (patrz: traktat w Utrechcie, 1713) i wymarzonym „chłopcem do bicia” dla oświeceniowej, postępowej opinii społecznej. Wcześniej, w dobie jej potęgi, krytykowano czy wręcz ganiono Hiszpanię za pychę, imperialną politykę, chciwość i brutalność; w dobie Oświecenia zaczęto ją krytykować za klerykalizm, zastój ekonomiczny czy jak dawniej za politykę kolonialną. Oświeceniowi pisarze dodali kolejną kartę do słynnej „czarnej legendy” (leyenda negra).
„Czarna legenda” jest terminem znanym zapewne tylko w kręgu specjalistów, chociaż każdy z nas, powszechnie i zapewne nieświadomie ulegał bądź ulega jej wpływom.
„Czarna legenda” to standardowy obraz Hiszpanii jako kraju wyłamującego się z norm uznawanych za „europejskie”, kraju inkwizycji, ignorancji, religijnego fanatyzmu i zacofania.
Termin ten pojawił się na początku wieku XX. To, co zaczęto nazywać „czarną legendą”, to nie tylko utrwalony negatywny stereotyp, to również przyjęcie przez samych Hiszpanów negatywnej wizji swych dziejów za prawdę historyczną.
Gdzie należy szukać przyczyn tego zjawiska? Zacząć trzeba od tego, że to, co w wieku XX nazwano „czarną legendą” (Julián Juderías, 1914)1, ukształtowało się w wieku XVI i może być traktowane przede wszystkim jako koszt, efekt hiszpańskiej dominacji politycznej, militarnej, ekonomicznej.
Formowanie tego zjawiska zaczyna się w Italii, krystalizuje się jednak we Francji. We Francji negatywne opinie dotyczące Hiszpanii i Hiszpanów mnożyły się w wieku XVI i XVII nie tylko w związku z rywalizacją polityczną. Jedną z przyczyn mogła być np. emigracja w wieku XVI Francuzów do Hiszpanii w poszukiwaniu pracy, co dało początek silnym wzajemnym resentymentom. Kolejną przyczyną były wojny o dominację w Italii. Wojny religijne to znowu kolejny przyczynek, okazja do mieszania się Hiszpanii w sprawy Francji. I tak działo się praktycznie do czasu, gdy w Madrycie zasiedli na tronie Burbonowie. Rywalizacja wygasła, jednak wzajemna niechęć pozostała, a Francja narzuciła światu swoją wizję Hiszpanii.
Podobną krytykę odnajdziemy w Niderlandach w związku z toczoną tam w latach 1566-1609 wojną. To oczywiste. Jednak wzajemne urazy sięgają znacznie głębiej, m.in. do okresu przewagi Flamandów w otoczeniu króla Hiszpanii Karola I (późniejszego Karola V). Krytyka ta związana jest jeszcze bardziej z rozłamem religijnym: niderlandzcy protestanci czują niechęć, wstręt do papistów. Krytyka ta była silniejsza niż na przykład we Francji. Francuzi bowiem oskarżali Hiszpanów o prześladowanie protestantów, którymi w pierwszej połowie XVI w. byli prawie wyłącznie sami Francuzi. Holendrzy natomiast głosili, że król Filip II zamierza objąć działaniem Trybunału Inkwizycji ich ziemie. Również dość znaczna kolonia żydowska w Niderlandach prowadziła propagandę przedstawiającą Hiszpanię jako kraj skazany na potępienie, karę bożą za grzechy przeciwko narodowi wybranemu.
Także w Anglii źródeł awersji do Hiszpanii należy szukać wcześniej, niż rozwinął się konflikt polityczny i religijny pomiędzy tymi państwami. Apogeum wzajemnej niechęci przypada na okres pomiędzy klęską Wielkiej Armady w 1588 roku a triumfem Cromwella, gdy Hiszpania wprost jest utożsamiana z Antychrystem.
W Polsce natomiast obraz Hiszpanii utożsamiany jest przede wszystkim z wypędzeniem Żydów i Morysków, inkwizycją, eksterminacją Indian, przemocą, ciemnotą, klerykalizmem i zacofaniem.
Jako pierwszy zwrócił uwagę na krytyczną opinię Polaków o Hiszpanii i o wpływie „czarnej legendy” na polski obraz tego kraju Janusz Tazbir.
(…) przypisywano bowiem w XVI-XVII wieku Hiszpanom wszelkie możliwe wady, a więc tępotę, barbarzyństwo, niemoralność, perfidię, pychę i okrucieństwo.2
Trzeba zaznaczyć, że literatura powstała w okresie XVI i XVII wieku charakteryzuje się bezwzględnym potępieniem i całkowitym brakiem hamulców w traktowaniu faktów. Pamflety, dzieła naukowe służyły do walki propagandowej. Używano wszystkich możliwych argumentów, które zresztą później zostały wykorzystane do różnych celów. Gdy osłabnie obawa przed Hiszpanią, pojawi się spór o Amerykę i o rolę Hiszpanii w jej obecnym ukształtowaniu.
„Czarna legenda” jest fenomenem niezwykłej wagi. Nie jest tylko zjawiskiem czysto historycznym. Jest również elementem kształtującym rzeczywistość. Jej fenomen nie polega wyłącznie na występowaniu negatywnych opinii, stereotypów. Formułowanie przesądów pozwalających na umocnienie własnego dobrego samopoczucia i pozycji jest zjawiskiem powszechnym.
Wrogość, pomówienia, oszczerstwa, świadome fałszowanie faktów tworzone w celu poniżenia wroga czy obcego nie stanowią jeszcze zjawiska. Hiszpania nie jest jedynym w swoim rodzaju obiektem takich operacji. O „czarnej legendzie” możemy mówić wtedy, kiedy negatywna opinia, ocena przenosi się na kraj i jego mieszkańców, niezależnie od epoki. Gdy skrajnie negatywne i wrogie opinie służą utrwaleniu obrazu całości.
Dawniej kształtowano „czarną legendę” przeciwko dominacji politycznej, militarnej, a nawet kulturalnej Hiszpanii. Potem jednak Hiszpania przestała być potężna i groźna, lecz legenda pozostała, trwała, a nawet wzbogaciła się o nowe elementy. Co ciekawe od XVIII wieku utrzymuje się negatywna wizja Hiszpanii pomimo jakiegokolwiek braku zagrożenia z jej strony. Przeciwnie, jej trwałość wiąże się z procesem peryferyzacji i uzależnienia tego kraju. Hiszpania chyląca się ku upadkowi, schodząca na drugi plan w europejskich hierarchiach politycznych, stająca się pionkiem w grze prowadzonej przez innych, była, jak już wcześniej wspomniałam, wymarzonym „chłopcem do bicia” dla postępowej opinii europejskiej. Janusz Tazbir przywołując nazwiska Monteskiusza, Woltera, stwierdza, że w XVIII wieku krytyka Hiszpanii osiąga swoje apogeum; w oczach szermierzy Oświecenia staje się ona symbolem minionej epoki, zasługującym na lekceważenie i pogardę.3
Najbardziej jednak zaskakujący może być fakt, że do ukształtowania się niektórych opinii, stereotypów przyczynili się bez wątpienia sami Hiszpanie. Krytyka Hiszpanii była bardzo popularnym zajęciem wśród samych Hiszpanów. Zawiść, niedocenianie własnych osiągnięć jest po prostu ich cechą. Od wieku XVI eksponuje się ich niechęć do prac fizycznych, przywiązanie do kwestii pochodzenia, strojenie się, niechęć do wiedzy, pychę, bezmyślne i bezkrytyczne korzystanie z cudzych przykładów, etc. Znajdziemy krytykę nadużyć wojska, panujących, duchownych. Zdaniem Jana Kieniewicza część produkcji historycznej i dzieł hiszpańskich okazała się tak krytyczna, że zasługiwała na odrzucenie jako „antyhiszpańska”4. Skłonność Hiszpanów do autokrytyki, zawiści, malowania rzeczywistości w ciemnych barwach odegrała niewątpliwie znaczącą rolę w powstaniu „czarnej legendy”.
Zestaw ten był prawie gotowy w XVI wieku, jego utrwalenie przyszło w okresie Oświecenia i rozwinęło się w dwu kierunkach: jako krytyka odrzucająca istniejący porządek i jako krytyka usiłująca go naprawić. Jednak do dziś pozostaje trwały i zdolny do wchłaniania nowych elementów.
Polscy publicyści dołączyli swój głos do europejskiego chóru krytyki i oskarżeń, choć krytykując odległą i mało w zasadzie znaną Hiszpanię piętnowano w gruncie rzeczy rodzime stosunki społeczne.5 W wieku XVI-XVII polska opinia społeczna opierała się przede wszystkim na informacji pochodzącej z literatury włoskiej lub niemieckiej. W wieku XVIII miejsce to zajmują źródła francuskie. Bardzo rzadko, wręcz wcale, polscy autorzy uciekali się do hiszpańskich źródeł. Po pierwsze nie możemy mówić w tym okresie o bliskich kontaktach między obydwoma krajami, z drugiej strony wiedza o Hiszpanii była raczej znikoma.
Wiemy o okazjonalnych kontaktach pomiędzy Hiszpanią i Rzeczpospolitą Obojga Narodów w okresie panowania króla Stanisława Augusta, które nie dały konkretnych rezultatów politycznych. W latach 1759-1766 przebywał w Hiszpanii malarz Tadeusz Konicz; w 1768 roku odbył swą podróż do Walencji ksiądz Juwenalis Charkiewicz, prowincjał zakonu bernardynów, podróżujący z Wilna na kapitułę generalną tegoż zakonu czy hrabia Jan Potocki, który odwiedził Półwysep Iberyjski w roku 1791. Kontakty te ograniczały się przede wszystkim do kontaktów dyplomatycznych. Należy tu podkreślić obecność w Polsce ambasadorów hiszpańskich jak np. Pedro Pablo de Aranda (1760), Pedro Normande (1790-1791) czy Miguel Cuber (1791-1792), czy wspomnieć o polskiej misji dyplomatycznej w Hiszpanii w osobie Tadeusza Morskiego czy Kajetana Zbyszewskiego.6 Stosunki dyplomatyczne ożywiły się dopiero u kresu Rzeczypospolitej szlacheckiej.
Wiedzę o Hiszpanii i jej mieszkańcach kształtowało przede wszystkim staropolskie piśmiennictwo geograficzne przeżywające w okresie XVIII wieku swój rozkwit, w mniejszym stopniu podręczniki do nauki historii oraz oświeceniowa publicystyka. W moim wystąpieniu ograniczę się przede wszystkim do podręczników geograficznych gdyż te, moim skromnym zdaniem, zawierają najbardziej cenne informacje dotyczące Półwyspu Iberyjskiego i najbardziej rozbudowaną charakterystykę jego mieszkańców.
W wieku XVIII nastąpiło w Polsce znaczne ożywienie w dziedzinie nauk geograficznych, pojawiły się wtedy dzieła krajoznawcze poświęcone opisowi Europy. Możemy zaryzykować stwierdzenie, że właśnie podręczniki geografii, chętnie czytane przez mieszkańców Rzeczypospolitej, były podstawowym i najważniejszym źródłem informacji o Półwyspie Iberyjskim.
Jednym z pierwszych podręczników do nauki geografii w osiemnastowiecznej Polsce było dzieło Władysława Łubieńskiego (1703-1767) „Świat we wszystkich swoich częściach większych i mniejszych…”7, wydany przez jezuitów wrocławskich w 1740 roku. Autor (kanonik krakowski, gnieźnieński, potem biskup, arcybiskup i prymas Polski) przygotował swoje dzieło na podstawie obcych kompendiów geograficznych. Łubieński zwiedził część Europy, m.in. Włochy, Francję, Niemcy i Holandię, ale nie dotarł, niestety, na Półwysep Iberyjski. Mimo to, znajdujemy w jego pracy rozdział poświęcony Hiszpanii i co ciekawe, jest to pierwszy dokładny opis tego kraju w polskiej literaturze geograficznej.
W części geograficznej rozdziału poświęconemu Hiszpanii znajdujemy krótką informację o poszczególnych 13 prowincjach królestwa hiszpańskiego. Łubieński wymienia nazwy wielu miast, jednak informacje o nich są dość pobieżne, by nie powiedzieć lakoniczne. Najwięcej uwagi poświęca walorom klimatycznym, występowaniu bogactw naturalnych, etc. Odnajdujemy w jego dziele sporo ciekawych informacji dotyczących ustroju państwa hiszpańskiego, sądownictwa a nawet wiadomości o orderach hiszpańskich. W relacji geograficznej Łubieńskiego znajdziemy wiele informacji czysto historycznych. Jednak jest to znacznie okrojony skrót bogatej historii tego kraju. Łubieński rozpoczyna relację o Hiszpanii od legendy biblijnej o pochodzeniu Hiszpanów od Tubala, piątego syna Jafeta, „który Morze przebywszy, naypierwszy w tym kraiu fundował Miasto i nazwał je od swego imienia Tubal, a Kray nazwał Celtubalią, a potym Celtyberyą, wziąwszy imię od Celtów, ludzi Golskich, który się tu stanowili nad Ibrem”. Skrót historii Hiszpanii obejmuje informacje o panowaniu starożytnej Kartaginy i Rzymu. Łubieński wymienia chrześcijańskich władców panujących w okresie średniowiecza. Informacje im poświęcone są krótkie, jednozdaniowe, wręcz lakoniczne. Autor pomija zupełnie Arabów i Żydów, tworzących znaczną część historii tego kraju. Bardzo ciekawa natomiast jest charakterystyka Hiszpanów. Łubieński przedstawia ich w następujący sposób:
Hiszpani są dzicy, surowi y nie ochędożni, ale moderaci w iedzeniu i piciu, umysły mają powolne, rezolucye stateczne y cierpliwi w ich zwyczaiach. Są zdrowi, dowcipu biegłego y głębokiego, ale czasem gnuśni, osobliwie niedbali w roli, nauce, kupiectwie, rzemiesłach, handlach y na woinie gnuśni, pospolici ludzie są sposobni do kradzierzy, ale się to tylko do tych stosuie, który z młodości wieku nie applikuią się, bo młodość Hiszpanów uczona wielu z siebie ludzi rozumnych wydaie, iako mamy tak tyle hiszpańskich ksiąg y świętych.
Trudno stwierdzić, czy autor jest przychylny czy też nastawiony krytycznie do narodu hiszpańskiego. Trzeba mieć na uwadze fakt, że Łubieński nie dotarł do Hiszpanii oraz to, że korzystał z wielu opisów dotyczących mieszkańców tego kraju, tworząc swego rodzaju kompilację i nie zajmując przy tym konkretnego stanowiska.
Na uwagę zasługuje również fragment poświęcony hiszpańskim kobietom:
Hiszpańskie damy naywięcey się bielą i maluią, y twarz ich widzi się bydź iako kreda, rogówek wielkich zażywaią, bo kiedy się w nich dwie damy na ulicy znieydą, zawadzić o siebie muszą, na głowce w same włosy się stroią, które im aż na uszach z wstęgami wiszą, na przodzie zaś głowa goła, stroje osobliwe maią y śmiechu godne, maiąc do w puł otwarte plecy gołe, etc.
Cytowany podróżnik zamieścił również charakterystyki mieszkańców poszczególnych prowincji, mające lekki posmak sensacji. I tak na przykład Baskowie „są grzeczni w konwersacyi, żywi y szybcy, rezoluci ale holerycy”. Mieszkańcy Andaluzji natomiast „są to wielcy zelotypi, nie wierzący żonom swoim y ostrzy na nie, równaiąc ie sobie ze służebnicami”.
Kolejnym ważnym dziełem, w którym odnajdziemy kilkunastostronicowy rozdział o Hiszpanii jest dzieło Joachima Benedykta Chmielowskiego (1700-1763)8, uważane za pierwszą polską encyklopedię. Chmielowski w znacznej części czerpie wiadomości ze starego kompendium Giovaniego Bottero, „Relatiae powszechne. Albo nowiny pospolite…”9.
Wiadomości są przedstawione w formie trochę nie uporządkowanej. W tekście pojawia się wiele niejasności. Pomimo tego, trzeba podkreślić, że autor przedstawia informacje w sposób wyczerpujący i skrupulatny. Chmielowski to dobry kompilator. Daleki jest od konfabulacji, powołuje się na różnych autorów (m.in. Pliniusza) oraz przytacza wiele źródeł i cytatów. Ponadto, na końcu pierwszego tomu swojej encyklopedii podaje alfabetycznie ułożoną bibliografię w której odnajdujemy nazwiska 104 autorów. W encyklopedii Chmielowskiego przeważają, podobnie jak u Łubieńskiego wiadomości historyczne, niewiele jest natomiast informacji krajoznawczych.
W rozdziale zatytułowanym „Zwierciadło Geniuszów” odnajdujemy ciekawe obserwacje dotyczące charakteru narodowego Hiszpanów. Cytując różne autorytety, znamienity polihistor stwierdza, że Hiszpanie:
(…) wzrostu są miernego, krwi wyniosłey, chodu męskiego, mowy oratorskiey, iak w chodzeniu, tak w akcjach powolni, od pijaństwa i prętkości dalecy, (…) w radach długo deliberuiący i przezorni, w zamysłach sekretni, z pieszey Milicyi bardzo chwalebni. Czyli pokój czyli woyna, czas uważaią. W ochędóstwie i stroju gust mają, od dawnych zwyczaiów nie łatwo odstępuiący.
W usposobieniu zdaniem Chmielowskiego Hiszpanie przypominają Włochów:
(…) Włoskiemu w wielu cyrkumstancjach podobni Geniuszowi. Pieszym iednak żołnierzem od nich mocnieysi. Szczerości więcey tym prezentują, z któremi po zwadce pogodzeni; apetyt w zbieraniu, usilność w staraniu większe u nich, niż u Włochów. Powaga nadęta, ta większa, bo humorowi Nacyi przyrodnia, które vitium prawie ich ćmi w interesach. (…) Przez woynę pobrane mieysca y prowincye potężnie utrzymać umieią, to potencyą, to śmiałą prewencyą, to możnemi środkami, to też iakąś ukrytą i zmyśloną łaskawością. Publiczne obserwuią przyiaźni z wielką negligencyą, albo pod pokrywką oszukania. Afekt ich i łaski letkie iak pióro, ale zawziętość i gniew iak ołów.
Charakterystyka ta przedstawia zarówno pozytywy, jak i negatywy charakteru Hiszpanów. Trudno jest jednoznacznie stwierdzić, czy autor miał na celu wyeksponowanie chwalebnych cnót, czy też chciał podkreślić wady tego narodu.
W 1766 roku pojawił się pierwszy polski słownik geograficzny opracowany jeszcze w czasach saskich przez bazylianina litewskiego Hilariona Karpińskiego10. Z całą pewnością przyczynił się on do popularyzacji wiedzy geograficznej w ciągu drugiej połowy XVIII wieku.
Praca Karpińskiego opiera się w znacznej części na znanym w ówczesnej Europie słowniku angielskiego pastora Wawrzyńca Echarda (1671-1730)11. W pracy Karpińskiego znajdziemy krótkie i rzetelne informacje dotyczące poszczególnych krajów ówczesnej Europy i świata. W informacji poświęconej Hiszpanii autor podkreśla, że kraj ten „ziemię ma dobrą, ale że mało sprawną, mało rodzi, owoce które się tu rodzą, przodkują w smaku między europejskimi owocami”. Oczywiście i tu znajdujemy charakterystykę Hiszpanów, którzy „są trzeźwi, wierni monarsze, bitni, roztropni, ale hardzi i złośliwi, jest tu niedostatek ludzi, częścią, że wiele ich wyszło dla napełnienia krajów amerykańskich przez Hiszpanów podbitych, częścią dla lubieżności zbytecznej, częścią dla mnóstwa duchownych”.
Podobne i tak rzeczowe informacje dotyczące sytuacji demograficznej tego kraju otrzymamy w późniejszych pracach, na przykład u F. Siarczyńskiego.
W słowniku Echarda wydanym w Warszawie w latach 1782-1783 również znajdujemy informacje dotyczące Hiszpanii, a w szczególności poszczególnych jej prowincji. I tak czytamy, że:
(…) Znajduią się w Asturyi minery złote, lazurowe, chryzokoll, etc. Obywatele są bitni, szczerzy i pracowici. Szlachta asturyiska nayzacnieysza iest w Hiszpanii. Pierworodni Synowie Królów Hiszpańskich piszą się Xżętami Asturyi.
Odnajdujemy opis i charakterystykę mieszkańców innych regionów:
Biskaya (…) jest w kształt figury serca. Kray ten wydaje w wielu mieyscach dosyć zboża, a wszędzie mnóstwo iabłek, cytryn i pomarańczy. Morze dostarcza tej prowincyi ryb obficie, i wyrzuca na brzeg konchy. (…) Biskayczykowie są naylepsi w Hiszpanii żeglarze, marynarze i żołnierze. Są żywi, obyczayni i grzeczni. Językiem mówią osobliwszym, niemaiącym podobieństwa do innych w Europie.
(…) Mieszkańcy [Estremadury] miani są za ludzi niepolerownych, ale w rzeczy samey są szczerzy, mocni i odważni.
(…) Katalonczykowie są odważni i dowcipni. (…) Nawarczykowie są grzeczni, zwinni, rozumni, pracowici, i bardzo zdolni do nauk i interessów.
Na początku XVIII wieku nauka geografii weszła do programów nauczania ówczesnych szkół. Początkowo jej elementów nauczano na lekcjach retoryki podczas interpretacji dzieł starożytnych, w latach czterdziestych geografia stała się odrębnym przedmiotem nauczania. Wtedy to właśnie pojawiły się pierwsze podręczniki z zakresu geografii ogólnej, fizycznej, politycznej, historycznej i gospodarczej12. Wiedza o obcych krajach, a zwłaszcza o Hiszpanii wzbudza w tamtym okresie coraz większe zainteresowanie. We wszystkich tych wydawnictwach odnajdziemy informacje o Hiszpanii dotyczące jej podziału administracyjnego, form sprawowania rządów czy nazw miejscowości i rzek.
W latach czterdziestych XVIII wieku pojawiły się podręczniki przygotowane przez nauczycieli geografii kolegiów jezuickich i pijarskich, jezuitę Kazimierza Hołowkę (1713-po 1773) i pijara Konstantego Szaniawskiego13. W połowie XVIII wieku zostały wydane dwa mniejsze kompendia geograficzne przygotowane przez profesora Akademii Krakowskiej Wawrzyńca Sałtszewicza (1700-1762)14 i wileńskiego jezuitę Franciszka Paprockiego (1723-1790)15. Zawierały one znacznie mniej informacji o Hiszpanii, upowszechniały jednak najważniejsze wiadomości o tym kraju wśród czytelników Rzeczypospolitej.
U schyłku epoki saskiej i w czasach stanisławowskich ukazały się obszerniejsze podręczniki geograficzne dla młodzieży szkolnej tłumaczone z języka francuskiego. Opracowali je pijar Paweł Fischer16 i jezuita Kajetan Nagurski17.
W wydaniu Fischera z 1769 roku znajdujemy wiadomości o położeniu geograficznym Hiszpanii:
Hiszpania arcy obszerne Królestwo, od Francyi Pyreneyskiemi dzielące się gorami, suche iest, kamieni pełne, y piaszczyste, a przeto mniey urodzayne; atoli iednak zboże, wino, owoce, zwierzyna, bydło, które się w nim znajduie, iest wyśmienite.
Fischer informuje nas także o formie sprawowania rządów:
W Królestwie tym Monarchicznym y Dziedzicznym, Corki nawet na Tron wstępują, gdyby na męzkiej płci zbywało. Panowanie tey Monarchii rozciąga się po wszystkich czterech Częściach Świata. A zatym szczycić się sprawiedliwie Król Hiszpański może, iż nigdy w Państwach jego nie zachodzi Słońce.
Oczywiście informuje nas również o powszechnym panowaniu w tym państwie religii katolickiej. Na straży czystości wiary stoi Inkwizycja, która „ogniem tych wszystkich karze, którzy by mieli przeciw nauce Kościoła Świętego sentymenta”. W krótkim rozdzialiku poświęconym Hiszpanii charakteryzuje jej mieszkańców, podkreślając ich wstrzemięźliwość w spożywaniu trunków, cierpliwość, powagę i tak jak w poprzednich kompendiach, dumę oraz lenistwo.
Są trzeźwi, ostrożni, cierpliwi w ponoszeniu przykrości, głęboko rzeczy przenikaiący, takiey powagi, iaka się w żadnym nie znajduie Narodzie. Duma iednak y nadętość o taki Ich przyprawia letarg, iż biedę raczey cierpieć wolą, niżeli pracować.
Podręcznik Kajetana Nagurskiego był obszerniejszy od poprzednich i zawierał zdecydowanie więcej informacji o Hiszpanii. Odnajdziemy tu dane dotyczące położenia geograficznego, podziału terytorialnego czy gospodarki hiszpańskiej. Tak, jak w poprzednich opracowaniach wskazuje się na lenistwo i ogólną niechęć do pracy narodu hiszpańskiego. Czytamy między innymi, że:
Powietrze w Hiszpanii jest ciepłe i zdrowe. Grunta po niektórych mieyscach są żyźne, a po innych suche y piaszczyste, osobliwie we śrzodku Państwa, y przeto nieurodzayne. Obfituje kray Hiszpański w wina, owoce, wełnę przednią, jedwab, len, konopie, bydło, a mianowicie konie Hiszpańskie w wielkim są szacunku. Ma Hiszpania żupy solne, minery żelazne, cynobrowe, srebrne, nawet y złote, (…). Zbożem swoim Hiszpani wyżywić się nie mogą, ale wiele jego mają z Afryki. Kray dla morza, przy którym leży, y dla portów, które ma, wielce jest sposobny do wszelkiego handlu, y byłby w stanie daleko lepszym, niż jest, gdyby był dosyć ludny, a Obywatele gdyby byli pracowitemi. Wyniesieni zbytecznie swym szlachectwem rolnictwem gardzą y rzemiesłem wszelkim, które potrzebuje ręczney roboty.
W okresie działalności Komisji Edukacji Narodowej ukazują się kolejne oświeceniowe podręczniki do nauki geografii. Należy tu wspomnieć o pracy pijara Stanisława Remigiusza Ładowskiego (1738-1798)18 czy podręczniku przygotowanym przez pijara Antoniego Mikuckiego (1748-1811)19. W podręczniku tym znajdujemy, tak jak poprzednio, informacje dotyczące położenia geograficznego Hiszpanii oraz krótkie charakterystyki poszczególnych prowincji z wymienieniem najważniejszych miast:
Biskaja ma powietrze w całey Hiszpanii nayumiarkowańsze; zboża zaś według potrzeby, lasu do okrętów zadość. Sławna z obfitości żelaza y stali, na których handel krajowy zalega. Biskayczykowie są pracowici, żywi, bardzo dobrzy żołnierze y maytkowie. Mają osobny język dawnych jeszcze Hiszpanów.
Mikucki wymienia także należące do Hiszpanii wyspy na Morzu Śródziemnym i Atlantyku oraz posiadłości hiszpańskie w Azji, Afryce i obu Amerykach. Zamieścił również ogólną charakterystykę tego kraju, podkreślając warunki klimatyczne:
Powietrze w średniej i południowej Hiszpanii jest mocno gorące, w stronach zaś północnych, mianowicie w Galicji, wilgotne i niezdrowe, ziemia piaszczysta i nieurodzajna, częścią dla rzadkich w tym kraju deszczów, częścią dla niedbalstwa obywatelów, zbożem swoim Hiszpani wyżywić się nie mogą, ale mają jego wiele z Afryki, kraj południowy obfituje w wino, owoce, oliwę, jedwab i najprzedniejszą w całej Europie wełnę, źródłem handlu krajowego jest wino, wełna, stal, owoce i konie.
Na uwagę zasługuje tłumaczenie przez Mikuckiego etymologii nazwy Hiszpanii:
Kray terazniejszey Hiszpanii zwał się u dawnych Hesperia, albo kray Zachodni od Gwiazdy Zachodniey zwaney Hesperus. Dzielił się pod tym imieniem Na Kantabryą, Betykę, y Iberyą. Nazwany zaś potym Hiszpanią, albo jak jedni świadczą, od Miasta niegdyś stołecznego Hispalis, teraz Sevilla; albo jak drudzy, od słowa Fenickiego Spana znaczącego w Fenickim jezyku Królika: których tu niezmiernie mnóstwo było podobno powodem Feniczykom do przezwania od nich całego kraju; albo jak inni nakoniec twierdzą: nazwany ten kray zwłaszcza w języku Łacińskim Hispania od Króla przed Narodzeniem Chrystusa tu jeszcze panującego pod imieniem Hispano.
Podręcznik Mikuckiego jest pracą w pełni oświeceniową, bardzo rzetelną i wnikliwą. Jest jednym z najlepszych szkolnych podręczników geografii w XVIII wieku.
W okresie pełnego Oświecenia zostają wydane kolejne, bardziej obszerne podręczniki geografii świata. Były to prace jezuity Karola Wyrwicza (1717-1793)20 i pijara Franciszka Siarczyńskiego (1758-1829)21, kaznodziei króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i późniejszego pierwszego dyrektora Ossolineum.
Oba dzieła Wyrwicza, zarówno „Geografia czasów teraźniejszych…” z 1768 roku, jak i „Geografia powszechna czasów teraźniejszych…” z 1770 roku, zawierają właściwie identyczne wiadomości dotyczące Hiszpanii. W pierwszym wydaniu odnajdziemy informacje o monarchicznym systemie sprawowania rządów, sukcesji do tronu, organizacji państwa hiszpańskiego, sądownictwie, gospodarce, armii czy stanie szlacheckim.
Powietrze kraiów Hiszpańską Monarchią w Europie składaiących się iest ciepłe, suche i zdrowe, słońce zawsze wypogodzone wznieca upały częstokroć tak wielkie, że rzeki pławne wysychaią. Morze większą część Hiszpanii oblewaiące czyni ią kraiem do prowadzenia wielkich handlów sposobnym, porty morskie są y częste y dobrze opatrzone. Prowincyi nad morskich żyzność y wesołe położenie Hiszpani do raiu przyrownywaią ziemskiego, śrzodek Królestwa składaiące są nieurodzayne; wina, owoce delikatne, zwierzyna, bydło, a mianowicie owce, od wszystkich narodów są cenione y szukane. Konie Hiszpańskie, wełna Segowska, iedwab Grenadski, kordyban Kordubeński, len y konopie Andaluzańskie, miedź y żelazo Biskayskie wszędzie wielki znayduią szacunek y odbyt; Nieschodzi Hiszpanii na żupach solnych, minach żelaznych, a nawet złotych y srebrnych, (…).
Wyrwicz podaje nawet kuriozalne informacje o dochodach i wydatkach samego króla Karola III, energicznego reformatora i administratora, wraz z którym na tronie hiszpańskim zasiadała Maria Amalia Saksońska, córka Augusta III Sasa, króla Polski.
W wydaniu z 1770 roku uczony jezuita wymienia posiadłości hiszpańskie w Afryce, Azji i Ameryce. Informuje o granicach państwa hiszpańskiego, jego rozmiarach i systemie administracji terytorialnej, wymieniając nazwy prowincji i miast. Odnajdziemy tu dane demograficzne informujące na przykład o liczbie obywateli zamieszkujących Hiszpanię (6 mln 500 tys.) czy liczbie mieszkańców Madrytu (80 tys.). Wyrwicz podaje również informacje, aczkolwiek lakoniczne dotyczące języka hiszpańskiego.
W dziełach Wyrwicza uznawanych za poważne osiągnięcie w dziedzinie wiedzy geograficznej, charakterystyce krajoznawczej Półwyspu Iberyjskiego towarzyszy dość rozbudowana analiza przymiotów Hiszpanów, którzy dzięki swym cnotom mogą być wzorem dla innych narodów, w tym dla młodych Polaków, do których podręczniki te były adresowane. W opisie charakterologicznym Hiszpanie prezentują się zdecydowanie pozytywnie:
Między wszystkiemi Europeyskiemi narodami Hiszpani sami iedni mogą być stawieni za przykład rzetelności, cierpliwości, statku i cnoty. Żadnym nieszczęściem i przeciwnością nie ustraszeni w nayniepomyślnieyszych przypadkach umysłu i serca nie tracą. Zbytecznie z swego szlachectwa się chełpiący gardzą rolnictwem i wszystkiemi rzemiosłami, które ręczną sprawuią się robotą. Trudy wojenne przezwyciężaią wstrzemięźliwością, trzeźwością, a naybardziey stałym wykonaniem tego, co raz przedsięwzięli. Humor y edukacya równie dokładaią się do tey powagi, którą Hiszpani celuią inne narody. W pismach swoich miasto wyrazów naturalnych naywięcey używaią metafory i hiperboli, rzeczy małe umnieyszaiąc a wielkie nad miarę powiększaiąc; obdarzeni są dowcipem bystrym i w uwagach głębokim, umysłu nieporuszeniem i bacznością doskonale umieią prawdziwe swoie taić i ukrywać zamysły.
Kolejny podręcznik, dzieło geograficzne ks. Siarczyńskiego ukazało się pod koniec okresu Rzeczypospolitej szlacheckiej w latach 1790-1794. Autor ten bardzo szczegółowo przedstawia warunki naturalne, zróżnicowanie klimatu, małą gęstość zaludnienia, której przyczyną miała być niepłodność Hiszpanek, panująca w tym kraju rozwiązłość powodująca wiele chorób wenerycznych, emigracja sporej liczby mieszkańców do Ameryki, polityka nietolerancji i „wielość klasztorów, niestosowna do małej ludności kraju”.
Charakteryzując Hiszpanów, Siarczyński podkreśla przede wszystkim ich cechy negatywne i jest przy tym bardziej krytyczny (antyhiszpański) niż jego poprzednicy. Krytykuje nietolerancję, wyniosłość szlachty, opieszałość czy tak zwaną „rozwiązłość lubieżną” prowadzącą do wyżej wspomnianych chorób. Lud hiszpański jest „ciemny, gnuśny i nielubiący pracy”.
Jednocześnie nie odmawia Hiszpanom dowcipu, odwagi i wytrzymałości w pracy. Zauważa zachodzące zmiany, jak na przykład rozwój rzemiosła i handlu, których początku należy szukać w momencie „jak Hiszpanie obce kraje zwiedzać zaczęli, szukając w nich oświecenia”. Nie sposób nie zauważyć, że jest to już w pełni oświeceniowa charakterystyka tego narodu, w której zwrócono uwagę na konieczność walki z zacofaniem i ciemnotą i na potrzebę oświecenia poszczególnych warstw społeczeństwa.
Najpełniejszą, choć także utrzymaną w duchu „czarnej legendy”, charakterystykę narodu hiszpańskiego odnajdziemy w osiemnastowiecznej polskiej prasie. Dawano tym samym wyraz trwałości zakorzenionych w polskim społeczeństwie stereotypów. Myślę tu o artykule, opisującym charakter tego narodu, opublikowanym w „Magazynie Warszawskim” w 1785 roku22.
Artykuł ten utrzymany całkowicie w duchu Oświecenia, w sposób rzetelny przedstawia wady i zalety narodu hiszpańskiego. Wydaje się być swego rodzaju kompilacją opinii o Hiszpanach krążących po ówczesnej Europie, koncentrując się przede wszystkim na stereotypach dotyczących psychologii mieszkańców Półwyspu Iberyjskiego. Autor artykułu zarzuca Hiszpanom pychę, samochwalstwo, lenistwo, brak patriotycznych uczuć czy wręcz obojętność wobec losu własnego kraju. Krytykuje podbój Nowego Świata:
(…) ubolewać musi każdy przyiaciel społeczności, że ten naród tak mężny, roztropny i gornomyślny dopuścił się takich okrucieństw i nieludzkości, iż ich ani prawo potrzeby, ani prawo woyny nie może wymówić, ani usparawiedliwić.
Według autora artykułu Hiszpanie to naród wyniosły, zarozumiały i niesłychanie leniwy:
Lenistwo iest to własność tak niewypolorowanych barbarzyńców, iak pod despotyzmem stękaiących niewolników; ale nigdzie lenistwo nie zaszło tak daleko, iak w Hiszpanii. Tu to widzieć tysiące ludzi, którzy cały dzień nic nie robią, iak tylko siedzą w błocie, albo się pokładaią pod murami, albo też śpią w cieniu iakiego drzewa. (…) Zstępiły się nawet wszystkie ich chuci, i pragnienia. Ich zamiary nie sięgają daley, iak tylko do samego przedłużenia życia, i zdaią się, iakoby nic nie znali więcey, iak tylko stan ninieyszy, swey leniwey wegetacyi. Żaden patryotyzm nie ożywia ich, i honor albo pomyślność swoiey oyczyzny, nie obchodzi bynaymniey Hiszpana. Nie pracowałby on nawet, gdyby go głód i niedostatek nie przymuszał do tego, i niedba o pożytki, któreby mógł odnieść z industryi swoiey.
Lecz lenistwo i niechęć do pracy zdaniem autora nie wynikają wcale z ich charakteru, ale muszą „być skutkiem rządu bezczynnego”. Pojawia się nawet próba naprawy tego stanu rzeczy, będąca w zgodzie z reformatorskim duchem Oświecenia:
Gdyby rząd starał się tylko rozumnie, i skutecznemi środkami ocucić w ciężkim letargu zanurzone ich przymioty, i wzniecił w nich ochotę do przemysłu; tedy wnetby się Hiszpanie obudzili, i powstali z swego niedbalstwa, a pomyślność panowałaby w ich kraiu, który od natury samey, iest do niey przeznaczonym.
Odnajdziemy w tym artykule również fragmenty poświęcone zwyczajom i gustom kulinarnym Hiszpanów:
Bardzo oni lubią korzenie, i żadney prawie potrawy nie iedzą bez szafranu, albo czosnku. Piją z ochotą mocne wina, i iedzą oliwę, która iuż starością trąci. Tąż samą oliwą, którą się pali w lampie, zaprawiaią sałatę, i kraszą nią potrawy swoie. W pospolitych gościńcach wisi lampa nad stołem, z którey każdy może brać tyle, ile chce. Tabakę nie tylko kurzą i zażywaią, ale też ią zuią (…). Wszystkie te gorące wysuszaiące potrawy, toż dopiekaiąca, w którey żyią, atmosfera, są pewnie przyczyną, że pospolicie, ciało Hiszpanów iest tak chude.
Wskazuje się także na rolę, jaką pełni w życiu Hiszpanów poczucie, a właściwie chorobliwa obsesja na punkcie honoru. Pojęcie honoru sięga korzeniami w tradycję średniowieczną i łączy się z koncepcją życia, która na całym chrześcijańskim Zachodzie ukazuje klasie szlacheckiej jako ideał praktykowanie cnót heroicznych i rycerskich. Lecz religii honoru hołdowała nie tylko hiszpańska szlachta, ale również żebracy czy pospolici żołnierze.
Honor (la honra) nabiera w Hiszpanii szczególnego zabarwienia i znaczenia. Z jednej strony jest on wyrazem wartości indywidualnej, ale także wartości społecznej, którą każdy utracić może za sprawą drugiego człowieka. Honor jest ściśle związany z zaletami osobistymi, a w szczególności z męstwem. Jeszcze większy honor przynosi umiejętność panowania nad losem, zarówno w szczęściu, jak i niedoli i przyjmowanie ciosów fortuny z pogodą ducha. Kolejnym ważnym elementem jest honor bycia chrześcijaninem. W ten sposób rodzi się przesąd „czystości krwi”, który drąży w katolickiej Hiszpanii głęboką ranę, jątrząc w niej pamięć o antagonizmach religijnych, które były jedną z zasadniczych cech hiszpańskiego średniowiecza.
Obsesja honoru pojętego jako walor społeczny, a ściślej zemsta za obrazę honoru, jest również w Hiszpanii głównym motywem twórczości dramatycznej w okresie Złotego Wieku („komedie honoru” Calderóna de la Barca czy Lope de Vegi), która wraz z literaturą mistyczną reprezentuje najbardziej typowo narodową spuściznę literacką epoki. Honor dla dramaturgów hiszpańskich jest tym, czym było przeznaczenie dla tragików greckich. Honor jest dla Hiszpana wartością absolutną, jest wart więcej niż życie. Żeby zmazać doznaną obelgę, należy uśmiercić tego, kto się jej dopuścił:
Ta wyniosłość umysłu, i troskliwe przestrzeganie honoru swego, iest prawie nayważnieyszą okolicznością w życiu Panów Hiszpańskich. Wszakże prosty Hiszpan iest bardzo tkliwy o honor, i bardzo go przestrzega, tak, że małe urazy, które w innych kraiach za nic uchodzą, samą tylko krwią mazać, iest u niego we zwyczaiu.
Ponadto dowiadujemy się o tym, że Hiszpanie są bardzo zazdrośni i egzaltowani w miłości. Stawiają kobietę na piedestale. Owa egzaltacja uczuć miłosnych rozpowszechniła się w Europie w wieku XVI.
Podobnież Hiszpan zazdrosny w kochaniu, iak iest w punkcie honoru; bo że iego temperament składa się z bardzo gorących ingredyencyi, przeto też kocha on z większym ogniem, niż sobie mogą wystawić mieszkańcy północnych kraiów.
Odnajdziemy tu także informacje o hiszpańskich damach, które zdaniem autora artykułu, są bardzo zazdrosne i mściwe w miłości:
Albowiem Hiszpańskie kobiety, bardzo są w miłości mściwe, kiedy baczna ich zazdrość odkryie iaką ku sobie niewierność, w tych, których kochaią. Możnaby przywieść wiele przykładów, tey nieubłaganey zemsty. Powiadaią o iedney zdradzoney piękności, która swemu niewiernemu kochankowi, tylko truciznę, albo sztylet zostawiła, a on przymuszony okolicznościami, w których się znaydował, obrał sobie pierwszą.
Analizując opinie o Hiszpanii i jej mieszkańcach nie sposób nie wspomnieć o polskich podróżnikach odwiedzających ten kraj w XVIII wieku. Wydaje się, że przynajmniej do połowy XVIII wieku nie zachował się żaden opis polskich wojaży po Hiszpanii23.
Wiemy o pobycie w Hiszpanii hrabiego Jana Potockiego, etnografa i pisarza, a przy tym znanego podróżnika, autora relacji z wędrówek po krajach Orientu, przybyłego na dwór hiszpański wraz z ostatnim posłem Rzeczypospolitej, Tadeuszem Morskim. Pobyt na Półwyspie Iberyjskim hrabiego Potockiego zaowocował powieścią „Rękopis znaleziony w Saragossie”, której akcja rozgrywa się w na wpół realnej, na wpół wyśnionej iberyjsko-mauretańskiej scenerii. Odnajdziemy jeszcze w tej wizji echa wcześniej wspomnianej „czarnej legendy”, ale na plan pierwszy wysuwa się w tym dziele mauretańska przeszłość Hiszpanii i związane z nią legendy. Trzeba podkreślić, że Potocki dość dobrze poznał Hiszpanię, gdyż przejechał ją całą, od granicy z Francją po Gibraltar.
Wcześniej jednak, inny znany polski pisarz, Ignacy Krasicki wysłał do Hiszpanii bohatera swej powieści „Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki” (1776). Utwór ten powiela wszystkie obiegowe opinie krążące w epoce Oświecenia na temat tego kraju, jego mieszkańców i instytucji24.
Najbardziej ciekawa okazuje się być jednak mało znana relacja litewskiego bernardyna Juwenalisa Charkiewicza, który w 1768 roku odbył swą hiszpańską podróż na kapitułę generalną zakonu Bernardynów. Szczegółowy opis tej podróży przechowywany był w bibliotece bernardynów wileńskich i wydany drukiem w 1824 roku, w wileńskim piśmie „Dzieje Dobroczynności Krajowej i Zagranicznej”. Odnajdziemy tu ponad 20 stron poświęconych pobytowi Charkiewicza w Hiszpanii25.
Oprócz opisu krajoznawczego poznajemy przede wszystkim ogrom trudów, jakie musieli pokonać XVIII-wieczni wędrowcy w swych peregrynacjach po Hiszpanii, w dokuczliwym upale, wśród licznych niewygód. Charkiewicz po trzech miesiącach podróży przez Czechy, Austrię, Niemcy i Francję dotarł na Półwysep Iberyjski. W sposób niezwykle barwny przedstawia obraz Hiszpanii. W opisie wojażu prowincjał litewski podawał charakterystyki niektórych miejscowości hiszpańskich. Dowiadujemy się z jego opisu o warunkach i obyczajach panujących w hiszpańskich oberżach:
Austeryje wszędzie mizerne i gnuśne, pościeli rzadko gdzie dostać, ale na strużakach sypiają, dlatego prędko tu krostą zarazić się, jakoż i Hiszpanów dla gorąca dużego wiele jest krostawych. (…) Tu w Katalonskim Królestwie nigdzie szklanek po austeryjach nie mają, ale wina piją z butelki z noskiem małym jak piszczałka, lejąc w gardło z góry, nie dotykając się warg, czego innego narodu ludzie żadną miarą dokazać nie mogą. (…) Masła po austeryjach nie widać i rzadko gdzie się znajduje, ale miasto masła, oliwy używają, jajecznicę sadzoną na oliwie dają..
Podobne stwierdzenia o nieporządkach w zajazdach powtarzają się w tej relacji dosyć często. Autor przybliża nam również gusta i zwyczaje kulinarne Hiszpanów:
Wina mają przednie, na całą Europę sławne, ale gorące, wiele trzeba wody mieszać. Małmazyje także i wódki z wina pędzone są przedniego gatunku. (…) Cytryn, limony, pomarańczów, fig, daktylów wiele mają. Jedzenia, jeśli gotują z mięsa, to bez żadnej przyprawy, same przez się mięso dają, mocno kruche, na stole wolno posolić abo z cytryn sosu dodać. Dlatego też i łyżek do stołu nie mają, chyba dla cudzoziemców dadzą, bo wszystko są suche potrawy. A do tego razem mięso z kury, wołowe, baranie, świnie gotują i na jednej przystawce wszystkie kawałki położą, co nam Polakom i Niemcom cale nie smakowało. Konfitur zaś w cukrze smażonych z różnych owoców wiele dają na przystawki. Tych możno by było podjeść, ale częścią, że się słodycz prędko sprzykrzy, częścią, że z nich prędkiej cudzoziemcy nabędą dyjaryi, apetytowi onemi dogadzać nie możno.
Charkiewicz przedstawił także ogólną charakterystykę narodu hiszpańskiego. Stwierdził między innymi, że Hiszpanie są leniwi, zapalczywi i „w świętościach mocno się kochający”. Odnosimy wrażenie, że Hiszpanie nie za bardzo przypadli mu do gustu:
Ogółem mówiąc o Hiszpanii, jest lud czarny i niepiękny, nieochędożny na kształt naszych Żydów. Miasto obuwia używają sandałów plecionych z pieńki, trawy, trzciny, słomy. Spodnie szerokie na kształt kobiecej spódnicy, inni marszczone z materyjki jakiej, inni gładko uszyte z płótna noszą, nogi i golenie nagie mając upalone od słońca. Kataneczka płócienna abo dymowa na nich krótka jak węgierska, niżej której opasują się. Na głowie czepcy plecione z jedwabiu z kutasikiem wiszącym tak kobiety, jako i mężczyźni mają, częściej jednak kobiety widzieć żadnego na głowie odzienia nie mające, oprócz welonu z surowego płótna, jak worek jaki spiczasty wiszącego do pasa, abo chustkę na warkoczu, czyli płachtę jaką powiesi. Mężczyźni po miastach mają płaszcze długie, szerokie w cyrkuł krojone i kapelusze okrągłe. I te jest odzienie u prostszych. Godniejsi zaś używają francuskiego stroju, a kobiety dydtyngwowane nazbyt się bielą, a na głowie oprócz zausznic, klejnotów rzadko która co ma w stroju (Hiszpanie są ludzie źli, prędcy do zabicia nożem, na drogach przedmieściach częste widać drewniane krzyżyki w łokieć wielkości postawione na znak zabitego tam człowieka). W świętościach mocno kochają się, każdy prosi o metal[ik], koronkę, mianowicie o obrazki pergaminowe, nawet dystyngwowani ludzie i księża nie wstydzą się prosić, bo tu u nich takowych manufaktur nie ma.
Wrażenia Juwenalisa Charkiewicza wyniesione z podróży do Walencji są dość niejednoznaczne. Zachwyca go krajobraz, „ogrody śliczne w kwiatach osobliwych” oraz gaje pomarańczowe i cytrynowe. Uderza go ubóstwo stanu duchownego w Hiszpanii, owa „skromność zakonna i miłość, nabożeństwo w kościele regularne, obserwa reguły”. Z całą pewnością mniej mu się podobali sami Hiszpanie. Jego spostrzeżenia niewiele odbiegają od tego, co o tym narodzie pisano wówczas w Europie.
Obrazu Hiszpanii dopełniają bez wątpienia pierwsze polskie podręczniki do nauki historii. W Polsce zainteresowanie historią zaczęło się budzić już w pierwszej połowie XVIII wieku. Należy tu wspomnieć o działalności Stanisława Konarskiego, braci Załuskich czy o powstaniu „Societas litteraria Jablonoviana” (1768). O wprowadzeniu historii do szkół jako pierwszy pomyślał Stanisław Konarski. Zwracał on uwagę na konieczność zaznajomienia młodzieży z polskimi historykami, chociaż, jako podręczniki polecał dzieła obce. Dopiero wprowadzenie historii do szkół pijarskich dało twórczą inicjatywę jednym z pierwszych autorów podręczników szkolnych do nauki historii w Polsce, mianowicie Wincentemu i Kajetanowi Skrzetuskim. Wszystkie te działania umacniały głębokie przekonanie o ważnej roli historii, a zwłaszcza o moralnej i utylitarnej sile jej nauczania26.
W pierwszych polskich podręcznikach historii znajdziemy informacje dotyczące historii Hiszpanii, choć nie w tak rozbudowanej formie jak w wydawnictwach geograficznych.
Jednym z pierwszych wydawnictw zawierających najobszerniejszy opis dziejów Hiszpanii (ponad 20 stron), jest dzieło pijara Kajetana Skrzetuskiego27, nauczyciela historii w Collegium Nobilium, wydane w roku ukonstytuowania się Komisji Edukacji Narodowej (1773).
Kolejnym dziełem godnym wymienienia, w którym odnajdziemy wiadomości dotyczące Hiszpanii, jest praca Dominika Szybińskiego28, a w szczególności rozdział zatytułowany „Kontynuacja Cesarzów z Domu Austryackiego, o Karolu i Ferdynandzie I”.
Najskromniejsze informacje dotyczące historii Hiszpanii znajdują się w dziele starosty drohobyckiego i generała wojsk koronnych Wacława Rzewuskiego (allonim: Józef Rzewuski)29. Praca ta jest ułożona chronologicznie, przedstawia historię świata od jego stworzenia po rok 1701, a dane o Hiszpanii są wręcz symboliczne.
Tak, jak już wcześniej wspomniałam, polska opinia o Hiszpanii i jej mieszkańcach niewiele się różni od komentarzy krążących po osiemnastowiecznej Europie. Kiedy czytamy komentarze europejskich podróżników odwiedzających Półwysep Iberyjski zauważamy, że ich obserwacje są wręcz identyczne z polskimi. Podkreślają takie cechy jak pycha, nadętość, lenistwo, niechęć do wszelkiej pracy czy powszechny brak higieny30.
Gdzie jednak należy szukać przyczyn raczej negatywnego obrazu tego kraju wśród mieszkańców Rzeczypospolitej szlacheckiej? Janusz Tazbir w swej rozprawie „Stosunek do obcych w dobie baroku”31 stwierdza, że dzieje kultury polskiej to ścieranie się dwóch tendencji ogólnokulturowych, które nazywa ksenofobią i ksenofilią. Konfrontacji tych dwu nurtów towarzyszył dwojaki stosunek do krajów europejskich. Dominacja ksenofobii stymulowała poczucie wyższości i dążność do jej manifestowania i uzasadniania. Ksenofilia natomiast ożywiała postawę „porównawczo-pesymistyczną”, eksponującą opóźnienie cywilizacyjne i ogrom pracy, przed którą stało społeczeństwo.
Zdaniem J. Tazbira okres Baroku to dominacja tendencji ksenofobicznej, połączonej z przekonaniem, że Europa nie dorównuje Polsce pod wieloma względami. Orientacja ta opierała się na kilku elementach, a mianowicie na kwestii zagrożenia ustroju i obawy, że obcy mogą zagrozić wolności stanu szlacheckiego. Tej opinii towarzyszyła dodatkowo ksenofobia religijna. Następnym czynnikiem było kształtowanie się świadomości etnicznej warstwy rządzącej, która wyrażała się w obawie dotyczącej trwałości podstawowych wartości kulturowych, takich jak język, obyczaje czy tradycja historyczna. Bardzo istotne były też różnice polityczne. Szlachta nie mogła zaakceptować wzrostu władzy monarszej czy wzrostu znaczenia innych klas i warstw społecznych.
Negatywna opinia o cudzoziemcach opierała się ponadto na „trzech dogmatach dotyczących roli Polski w ówczesnej Europie”. Były to: „dogmat spichrza Europy”, „mit przedmurza chrześcijaństwa” (antemurale christianis) oraz swoiste przekonanie o doskonałości ustroju politycznego Rzeczypospolitej32.
Wszystkie te mity rzutowały w dość wyraźny sposób na lekceważący czy wręcz niechętny stosunek do innych narodów (…). Szlachta polska uważała dość powszechnie, że nie tylko utrzymuje mieszkające na Zachodzie narody, ale broni najważniejszych wartości ideowych przez nie posiadanych, mianowicie wiary chrześcijańskiej33.
W tym kontekście należy usytuować przejawy italofobii, germanofobii czy frankofobii, które zarysowywały się dość wyraźnie w połowie XVII wieku. U schyłku tego wieku i na początku wieku XVIII nasiliła się megalomania narodowa i swoisty mesjanizm, którymi próbowano zagłuszyć niepokój i narastające poczucie niższości.
Co ciekawe wyobrażenia narodów i grup etnicznych odznaczają się niesamowitą trwałością w czasie. Janusz Tazbir komentuje to w następujący sposób:
Ankiety przeprowadzone przed laty wśród studentów krakowskich wykazały na przykład, iż ich stereotyp Hiszpana nie tak bardzo różni się od tego obrazu mieszkańca Półwyspu Pirenejskiego, jaki ukształtował się w dobie baroku. Rodak Don Kichota ma więc być namiętny, kochliwy, porywczy, rycerski, ale i skłonny do okrucieństwa, nietolerancji oraz dewocji. Słowem jest to postać bardziej z utworów Cervantesa niż ktoś z przechodniów oglądanych przez polskich turystów na ulicach Madrytu.34
Nie powinno nas więc zbytnio dziwić rozpowszechnienie tego rodzaju wizerunków. Bliżej naszych czasów, już w wieku XIX takie zwięzłe opisy i charakterystyki, określane mianem sobriquets de peuples, blason populaires, stemmi populari albo internationale Titulaturen35 zaczęły wzbudzać coraz żywsze zainteresowanie wśród historyków czy badaczy literatury. Część z nich, aż do wieku XVIII przetrwała w przysłowiach, porzekadłach (np. „skakać jak Hiszpan” w tańcu czy „hiszpańskie buty”, będące określeniem dybów)36, wierszach czy innych rymowanych zwięzłych utworach ułatwiających ich szybkie zapamiętanie i operatywne wykorzystanie w różnych sytuacjach społecznych. W wieku XVIII owe utwory ustąpiły w znacznym stopniu miejsca wcześniej wspomnianym kompendiom geograficznym, relacjom podróżniczym, pracom filozofów oraz prasie. Tym sposobem zdołały się utrwalić i przetrwać do dnia dzisiejszego.
© 2005 Natasza Posadzy
1 J. Juderías, La leyenda negra. Estudios acerca del concepto de España en el extranjero, Casa Editorial Araluce, Barcelona, 1917.
2 J. Tazbir, Sarmaci a konkwistadorzy, [w:] Sąsiedzi i inni, pod red. A. Garlickiego, Warszawa 1978oraz Staropolskie opinie o Hiszpanach, „Przegląd Historyczny”, 1967, z. 4.
3 J. Tazbir, Sarmaci a…, dz. cyt., s. 145.
4 J. Kieniewicz, Hiszpania w zwierciadle polskim, Novus Orbis, Gdańsk 2001, s. 65.
5 J. Tazbir, Sarmaci a konkwistadorzy, dz. cyt., p. 145.
6 G. Makowiecka, Po drogach polsko-hiszpańskich, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1984, s. 155-163; patrz również J. Łojek, Polska misja dyplomatyczna w Hiszpanii w latach 1790-1794, „Kwartalnik Historyczny”, Warszawa, 1965, z. 2, s. 325-345.
7 W. Łubieński, Świat we wszystkich swoich częściach większych i mniejszych…, Wrocław 1740, cytaty pochodzą ze stron 127-149.
8 J. B. Chmielowski, Nowe Ateny albo akademia wszelkich sciencyi pełna, na różne tytuły jak na classes podzielona, mądrym dla memoryału, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki erygowana, część wtóra, Lwów 1746; cytowane fragmenty pochodzą ze stron 17-42, 697-699, 754-756. Patrz również E. K. Kulak, Owoce hesperyjskich ogrodów. Obraz literatur Półwyspu Iberyjskiego w polskich wydawnictwach informacyjnych i popularnonaukowych, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2002, s. 18-21 oraz J. Olkiewicz, Od A do Z czyli o encyklopediach i encyklopedystach, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1988, s. 89-101.
9 B. Rok, Hiszpania w opinii społeczeństwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów w XVIII wieku, „Studia Historyczne”, 1995, z. 3 (150), s. 339.
10 H. Karpiński, Lexykon geograficzny dla gruntownego pojęcia gazet i historii z różnych autorów zebrany, przetłumaczony i napisany…, Wilno 1766, s. 264-265.
11 W. Echard, Dykcyonarzyk geograficzny czyli opisanie królestw, prowincyi, miast, biskupstw, xięstw, hrabstw, margrabstw, portów, fortec y innych mieysc znacznieyszych w czterech częściach świata… po angielsku napisany przez Pana Echarda, Warszawa 1782-1783, 3 t., s. 22, 43, 81, 225.
12 J. Taraszkiewicz, Nauczanie historii i geografii w kolegiach pijarskich w Polsce do 1740 roku [w:] Wkład pijarów do nauki i kultury w Polsce XVII-XIX wieku, pod red. I. Stasiewicz-Jasiukowej, Warszawa-Kraków 1993, s. 469-475.
13 B. Rok, dz. cyt., s. 341-342.
14 W. Sałtszewicz, Compendium geographiczne, to jest szerokiego opisania ziemi krótkie zebranie polskim stylem in usum, gratiam et favorem ojczystej młodzi polskiej…, Kraków 1746.
15 F. Paprocki, Europa z części świata najprzedniejsza od (…) opisana…, Warszawa 1754.
16 P. Fischer, Geografia czyli czterech części świata opisanie, w którym się wyraża rząd, y własności każdego Państwa z obyczaiami obywatelów iego; znacznieysze mieysca, z położeniem ich względem innych, y mieysc; osobliwie rzeki z zródłami swemi, y uściami, z przydatkiem krótkiey Nauki o Sferze, Warszawa 1769, s. 85-89.
17 Geografia krótka na lekcye podzielona dla nauki młodzi przez Imci Pana Lenglet du Fresnoy po francusku napisana a przez J. P. Kajetana Nagurskiego Podkomorzyca Xięstwa Żmudzkiego na język oyczysty przełożona, Wilno 1782, s. 149-157.
18 S. R. Ładowski, Gramatyka geograficzna albo zbiór dokładny geografii nowym ułożony i zebrany sposobem, t. I, Warszawa 1774.
19 A. Mikucki, Krótkie zebranie geografii naturalney, polityczney y historyczney ku pożytkowi młodzi szlacheckiej uczącej się w konwikcie xx szkół pobożnych wydane, rozdział XII, Wilno 1776, s. 126-139.
20 K. Wyrwicz, Geografia czasów teraźnieyszych albo opisanie naturalne y polityczne królestw, państw, stanów wszelakich, ich rządu, rzemiosł, handlu, przemysłu, przymiotów, obyczaiów, etc. ku pożytkowi narodowey młodzi wydana, t. I, Warszawa 1768, s. 322-344 oraz Geografia powszechna czasów teraźnieyszych albo opisanie krótkie całego świata, ich położenia, granic, płodu ziemnego, skłonności obywatelów, handlu, obyczaiów, etc. Z najświeższych wiadomości kraiopisarzów i wędrowników zebrana ku pożytkowi młodzi narodowey na szkoły publiczne wydana, Warszawa 1770, Księga I, rozdział IV, s. 42-43; Księga II, rozdział VI, s. 145-153; Księga VII, rozdział V, s. 726-729.
21 F. Siarczyński, Geografia, czyli opisanie naturalne, historyczne i polityczne krajów i narodów, t. 3, Warszawa 179.-1791, s. 265 i n.
22 Charakter Hiszpanów, „Magazyn Warszawski”, 1785, t. II, s. 322-335.
23 B. Rok, Zagraniczne podróże Polaków w pierwszej połowie XVIII wieku, „Śląski Kwartalnik Historyczny «Sobótka»”, 1992, z. 1-2, s. 171-178.
24 P. Sawicki, Polacy a Hiszpanie. Ludzie, podróże, opinie, „Estudios Hispánicos”, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1995, s. 24-26.
25 J. Charkiewicz, Dyjariusz podróży hiszpańskiej z Wilna do miasta Walencyi na kapitułę jeneralną zakonu mniejszych braci św. Franciszka, to jest bernardynów, odprawionej w roku 1768, opracował i wstępem opatrzył B. Rok, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1998, s. 110-138.
26 H. Pohoska, Dydaktyka historji, Wydawnictwo M. Arcta, Warszawa, 1928, s. 9-29; patrz również T. Słowikowski, Poglądy na nauczanie historii w Polsce w wieku XVIII oraz dydaktyczna koncepcja Joachima Lelewela, PAN, Komisja Nauk Pedagogicznych, Kraków 1960, t. 6.
27 K. Skrzetuski, Historya polityczna dla szlachetney młodzi zawieraiąca zebranie krótkie: przypadków znakomitych w dawnych Monarchiach w Państwie Niemieckim, Polszcze, Francyi, Anglii, Hiszpanii, Szwecyi, Moskwie, Prusach; tudzież: Uwagi polityczne nad zaszłemi w tych Państwach odmianami; na koniec: wyobrażenie heroiczne niektórych sławnych w starożytności ludzi do pojęcia młodego wieku przystosowana, Warszawa 1773, rozdział o Hiszpanii znajduje się na s. 159-184.
28 D. Szybiński, Krótka wiadomość o znakomitszych w świecie Monarchiach, starodawnych Królestwach, Rzeczachpospolitych: tudzież o Cesarzach Państwa Rzymskiego, jego podziale, upadku, wznowieniu na Zachodzie, powitaniu Tureckiego na Wschodzie, y Rewolucyach w nich zachodzących aż do naszych czasów. Dla pożytku Młodzi uczącej się zebrana, Warszawa 1773, t. II, rozdział IX, s. 385-398 i 415-424.
29 W. Rzewuski, Zabawki dzieiopiskie albo zebranie dzieiów znakomitszych. Od stworzenia świata do początków wieku naszego to iest do Roku Pańskiego 1701, Lwów 1766.
30 Ricardo García Cárcel, La leyenda negra en Europa. Historia y opinión, Alianza Editorial S. A., Madryt, 1992, s. 97-100 i 158-162; patrz również J. García Mercadal, Viajes por España, Madryt 1972.
31 Z. Bokszański, Stereotypy a kultura, Wydawnictwo Funna, Wrocław 2001, s. 84; także J. Tazbir, Stosunek do obcych w dobie baroku, [w:] Szlaki kultury polskiej, PWN, Warszawa 1986, s. 186-187.
32 Tamże.
33 Tamże, s. 193.
34 J. Tazbir, Stereotypów żywot twardy, [w:] Mity i stereotypy w dziejach Polski, red. J. Tazbir, Interpress, Warszawa 1991, s. 10-11.
35 S. Kot, Polska Złotego Wieku a Europa. Studia i szkice, PWN, Warszawa, 1987, s. 694.
36 J. Tazbir, Polska sława Krzysztofa Kolumba, Wydawnictwo Spółdzielcze Spółka z o. o., Warszawa 1991, s. 65-82.
mroczna.art.pl > Literatura > Eseje > Leyenda negra
© 2005-2010 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput