Mr Mroczna Środkowo-Wschodnia Europa ISSN 1899-5179
№48 marzec 2011
- W końcu mamy samych siebie na sumieniu.
- Pytał, czy wystarczy być człowiekiem.
- Pragnął zostać największym człowiekiem najmniejszego formatu.
- Bawili się na sto dwa przy torturowaniu. Niestety, i najlepsza zabawa ma swój koniec.
- Przyziemny, wzięty do nieba, zostaje prozaicznym przyniebnym.
- Dobrze bawiliście się w życie? Wspaniale? Przeciętnie? Kiepsko? Nie ma najmniejszego znaczenia. Jest późno. Pora wiecznie spać.
- Lodowate topnieją krok po kroku, gorące stygną noga za nogą.
- Temu, kto płaci bez szemrania, kurtyzany oddają się za darmo.
- Bóg jest swoim własnym psychoanalitykiem. Szatan woli dyplomowanych.
- W szczodrobliwym łonie szczodrobliwy duch.
- Nie chciałbym być w skórze Apolla ni Marsjasza.
- Mniej Prometeuszy, mniej Epimeteuszy.
- Doszliśmy do wprawy w zabijaniu, ale wciąż brakuje jej nam w byciu zabijanym.
- Kochałem ludzi do szpiku kości – mawiał stary smakosz-kanibal.
- Niektórych oprawców skazano na willę ze sporym ogródkiem.
- Nie wiem skąd pochodzi Darwin, ale wszyscy pochodzimy od Darwina.
- Węże hodują człowieka na swym łonie.
- Jednych zamorzono tanim, innych wykwintnym głodem.
- Ostatnią przystanią życiową jest ta nieżyciowa.
- Zmieńmy kształt fortuny, by nie toczyła się kołem.
- Z toporem zawsze miałem na pieńku.
- Lubię uroczą Genewę, cudowne jezioro i jej piękne Konwencje.
© 2011 Andrzej Coryell