postacie są zamazane
rentgen nie pokazał nic a nic
dotykam pana w miejscach a w miejscach są jeziora
bagna porośnięte zmierzwioną sierścią
z pewnością jest
coś co nam
umyka
może park a może supermarket
ale wtedy byłoby inaczej
widzielibyśmy kaczki łabędzie
rodziny z dziećmi
a nie widzimy nic
postacie są zamazane
o!
a dzisiaj pan jakby umiera
zupełnie
coś jest nie tak
pachnie pan wilczą sierścią
canis lupus
na to nie ma nic a nic
tylko można czasem trochę
pogłaskać podrapać za uchem
powinien pan mieszkać na wsi
czaić się w wysokich trawach
wieczorem wychodzić z ukrycia
zjadać
cudze owce jak własne dzieci
pożyłby pan
a pan co?
a pan dzisiaj umiera
© 2011 Jakub Jacek Schönhof-Wilkans
mroczna.art.pl > Rękopisy > Wiersze > Lekarz rodzinny
© 2005-2011 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput