Mr Mroczna Środkowo-Wschodnia Europa ISSN 1899-5179

№48 marzec 2011

Moja Europa Filip Pietrek

May it be

może tak być
że tylko
pety spod śniegu zobaczę

wepchnięte w szpary chodnika
w dziury parapetów
to takie kiełkujące nasiona wiosny

desperados kładą się spać
może gdzieś śnieg
topi się bez tytoniu

Dyktator

w tym kraju potrzebny jest dyktator

nie po to by zrobić tu porządek

w tym kraju potrzebny jest dyktator

żeby mój język przerażał jak rozkaz
mój hymn na rynku miasta budził nienawiść

     Polska musi przeprosić
     Polska ma się czego wstydzić

OdbicieicibdO

reportaż o smoleńskiej trochę pianina
łamiący się głos żony mlaskającej
ustami ja go oglądam w lustrze

mynwoduc łyb fotzsyzrK
meikeiwołzc

łdezsw ybeż mybałaichc
kaj ęis łatiwyzrp
ezswaz

kiepsko ją słyszę
w tym lustrze
chyba mówi że się kłócili
czasami wracał pijany
i w ogóle byli bardzo zmęczeni

słychać wyraźnie kiedy stwierdza
jego nie ma

Przesuwa

przesuwa mi się Kraków
przesuwa mi się Wisła
która przeciąg-
a przez cały Kazimierz
trudno się nawet zaciągnąć

Kraków się przesuwa
robi miejsce na Płaszów i Biadoliny

od teelki bolą mnie nogi
anioł Boży przetrącił Jakubowi
biodro wydatnym brzuchem
i teraz pije browar
z konduktorką

mamo nie gniewaj się
w tym mieście
nie chodzę do kościoła

Gad

What do you think about God?

jest druga w nocy a my już nie tyle
pijani co zwyczajnie najebani
naklejamy angielskie słowa na nasze
polskie szwedzkie gwatemalskie usta

It’s hard to explain in English.

w tej chwili nawet sobie nie przypominam
że uparcie do kogoś dzwoniłaś
szukałaś zasięgu zastanowię się nad tym
dopiero gdy zacznę pisać

What are you doin’ here in Cracov?

a jeszcze przed chwilą patrzyłem jak
zwijasz się pod moim natrętnym wzrokiem
jak próbujesz być niewidoczna
w swojej czarne bluzce

Shut the fuck up!

taka radosna przesada a już wiem
że będę trzeźwieć w Psie
z boską coca colą czekając nad telefonem
na Twoją odpowiedź

So what do you think about God?

Moja Europa

mój Skarbie żyjesz już tylko dzięki
kawie i papierosom
a wkrótce i to Ci zabiorą

nawet tu na prowincji słychać odgłosy
kolejnej jebanej strzelaniny
nigdy nie byliśmy pacyfistami
ale oni ranią się do krwi
ślepakami

pokochałem Cię w ostatnim niewidocznym jeszcze stadium raka
pokochałem Twój wzrok przestraszonej staruszki
w ślepej uliczce gdy zza pleców dochodzi
okrzyk młodego człowieka
w niezrozumiałym języku

     znasz na wskroś Miasto
     nie masz dokąd iść

pokochałem też i tę cyniczną dumę
z jaką wypuszczasz z rąk
najmłodsze komórki ciała

swoich niedopieszczonych kochanków

jakoś wygrzebiemy się z naszych grzeszków
tylko my możemy sobie na to
pozwolić

© 2011 Filip Pietrek

mroczna.art.pl > Rękopisy > Wiersze > Moja Europa

z Google

© 2005-2011 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput