ktoś mnie giął, krzywił
ktoś mnie zniekształcał, deformował
ktoś chciał mnie ożywić
jak kreskówkę animować
ktoś mnie zmieniał, przerabiał
ktoś mnie poprawiał, prostował
ktoś chciał mnie uosabiać
jak zwierzę personifikować
ktoś chciał spełnić swoje marzenia
ktoś chciał bym ideału był bliższy
szukając dla siebie ukojenia
po prostu mnie zniszczył
23 listopada 2009
Zaprowadźcie ją do lekarza
może jeszcze nie jest za późno
może da się ją jeszcze uratować
póki śmierć ją odraża
zmarnowała już ćwierć swego żywota
nie pozwólcie jej marnować go dalej
panie doktorze jaka jest diagnoza
to przepełniona żalem ludzka zgryzota
medycyna zdziałać tu może niewiele
faszerowanie tabletkami na nic się zda
brednie psycholochiatry tylko pogorszą jej stan
jej szansą na przetrwanie są oni – przyjaciele
no tak panie doktorze ale to przyjaciele wyimaginowani
ktoś stworzył na potrzeby wiersza tę dziewczynę
a my (ja i pan doktor) oraz oni – zostaliśmy w międzyczasie dopisani
19 marca 2009
wzbijam się w przestrzeń
lodowate powietrze
przyprawia o dreszcze
moje ciało od wiatru lżejsze
unoszę się w przestworzach
głową prawie dotykam horyzontu
omijając lasy łąki i bezdroża
rysuję na niebie wolności kontur
dawno ustaliłem cel podróży
szybuję w kierunku słońca
nic mojego planu nie zburzy
doprowadzę go do końca
30 października 2009
nie wiem o co chodzi
ja mam to gdzieś
mnie to nie obchodzi
pal to sześć
ja o to nie dbam
nie zależy mi na tym
traktuje to jak spam
który jest nic nie warty
mnie to ani ziębi ani parzy
ja się nie przejmuje
- co się po mej śmierci wydarzy
i gdzie ja wyląduje
mi jest naprawdę wszystko jedno
- o ile moich słów nie zakopią wraz ze mną
20 czerwca 2009
Szukałem Cię wszędzie
Rozlepiłem plakaty gdzie się dało
Niech ktoś odpowie na moje orędzie
(Małolaty i Art. 63a. Kodeksu Wykroczeń
Z każdym dniem plakatów ubywało)
Szukałem Cię wszędzie
Dzwoniłem po szpitalach
Byłem na komendzie
Błagałem Boga byś ocalała
Pytałem na stacjach kolejowych
Sprawdziłem w kostnicy
Na dworcach autobusowych
Ustalałem czy nie przekroczyłaś granicy
Szukałem na naszej-klasie
Pisałem do ktokolwiek widział-ktokolwiek wie
------------------------------------------
Po pewnym czasie
Olśniło mnie
Przecież Ty istniejesz tylko w moim śnie
6 lutego 2009
© 2010 Patryk Muszyński
mroczna.art.pl > Rękopisy > Wiersze > Na potrzeby wiersza
© 2005-2010 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput