Mr Mroczna Środkowo-Wschodnia Europa ISSN 1899-5179

№43 lipiec 2010

O 26 lat za długo Jakub Jacek Schönhof-Wilkans

POD TWĄ OBRONĘ

weź się ogarnij
ogol się wreszcie
umyj trochę się
wyłącz to
no
zobacz
zobacz na siebie
a nie patrz w to
ciągle
nic nie robisz weź byś się wziął za coś
kurwa
weź idź se poszukaj czegoś no
idź napisz cefałke albo nie
co masz pisać
wszystko masz na ryju wypisane
lata nieróbstwa
kryzys
gospodarczy uwiąd starczy
pójdziesz na rozmowę
to cię będą musieli z napisami puszczać
jak prezydenta w telewizji
aż mdli
aż się nie chce patrzeć
się nie da
bo co człek ma powiedzieć
żeś się taki urodził i zdechniesz do niczego
no

nic dodać nic ująć
w słowach kobiety z bruku twardej cała prawda się mydli
a my
intelektualnie poplątani borykamy się ze sobą
jak dziecko ze sznurowadłem
szmata jesteś i tyle
powiedzą specjaliści
choć ubiorą dużo ładniej
a komentarz zwięzły jak węzeł stryczkowy
rozwiązałby problem

a my
zapuszczamy się w tryb przypuszczający
długa wędrówka plątaniną zeznań
bez świadków i rzeczowych dowodów
komisje, diagnozy, rozwiązłe terapie
astronomiczne sumy i cały IPN modlitw
beznadziejnie roztrwonione
nie rozwiążą

dlatego prosimy panią o radę
prostą i genialną jak ta przytoczona
w pierwszej części naszego listu do pani
bo sami już jesteśmy zaplątani
plączemy się w zeznaniach
plączą nam się języki
wcale nie w związku z alkoholem
lecz dlatego że mamy związane ręce
i prosimy bo nie możemy
zrobić już nic więcej

MARTWA NATURA

grzebień
do wyczesywania starych
wielkich wszy
napęczniałych brudną krwią
układania ciągu asocjacji
w codzienne fryzury
teraz nosi się 'na chłopca'
przedtem wiązała je
w przeróżne konstrukcje
zakończone białą gumką recepturką
o, tą tutaj
by nie rozbiegały się na boki
chaotyczne rozczochrane
niczym nieusprawiedliwione złorzeczenia
i tubka Pandory
z lewej strony stołu
coś na zadrapania skaleczenia i stłuczenia
by móc prowokować ich jak najwięcej

martwa natura
lat 13
z dobrego domu
bezstresowego

ŚWIĘTA

nie patrz na mnie
że siedzę
popatrz że pędzę
w miejscu biegnę
z miejsca na miejsce
rowerem
po całym mieście

wszystko zamknięte
sklepy urzędy usta i oczy
tylko meczety
tylko kościoły
urzędują w najlepsze
niezamieszkałe ale zawsze pełne
wierzące choć
nie zawsze wierne

a ty masz przecież
na zawsze wykupione
miękkie siedzenie
w multipleksie
koszyk w markecie
na parkingu
zarezerwowane
na wieczność
niepełnosprawne miejsce

GŁUSZ

spokojnie
miękko w głowie układają
bibliotekarki powoli na wózkach
jeżdżą i rozwożą watę
cukrową albo i nie
upychają gdzie się da
w katalogu
wewnętrzny układ szufladek
mieści wszystko co powiedział
od najmniejszych do największych
wyrw jakie pozostawia po sobie
świadomość pokojowego współistnienia

© 2010 Jakub Jacek Schönhof-Wilkans

mroczna.art.pl > Rękopisy > Wiersze > O 26 lat za długo

z Google

© 2005-2010 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput