
***
Wszystko byłoby dobrze, gdyby pewnego dnia gruba Stella nie zapragnęła przełamać swojej nienawiści do higieny intymnej, a w zasadzie każdej. Nienawiść ta była w Stelli tak głęboko zakorzeniona, jak chęć wybielenia sobie zębów, wyprostowania złamanego w dzieciństwie nosa, czy wejścia w relację intymną ze sprzedawcą z warzywniaka na drugim końcu osiedla. I właśnie dlatego, a może tylko dlatego, reklama Nike zajmująca pół witryny sklepu z drogimi ubraniami YL THE, albo jakoś podobnie, straciła ważność. Koniec był bliski. Epicentrum niemożności, w którym tkwiła po uszy offlineowa Stella, wydawało się obszarem nie do przebycia. Gdyby nie pewien drobny szczegół…
Był dzień, tramwaj, a jednak mrok, taki mrok w którym wszyscy czegoś pragną. Zroszone zapachem świeżego potu ciała napierały na siebie w gorącym uścisku.
I wtedy właśnie Stella pomyślała, że chyba będzie jednak musiała rano umyć głowę.
© 2010 Natalia Be
mroczna.art.pl > Rękopisy > Inne > O nienawiści do higieny intymnej
© 2005-2010 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput