gęsto porośnięci wąsami
zupełnie żonaci mężczyźni
w korycie szybkiego tramwaju
strzygą ranny trawnik
obcinają tyłki nieletnich
wagarowiczek z papierosami
sennie sikają grabarze w przedmieściach
welwetowe swetry kurzą się po piwnicach
gimnazjalistki tylko z gumą
żują hiphop z komórek
każda ma własny jednorazowy numer
i rozmawiają o czymś
innym w każdym zdaniu
mężczyźni koszący trawę patrzą
skinhead girl ścięta na chłopca
rozpoczyna swoją szychtę w przedszkolu
jest bardzo rano
jadę do pracy tramwajem
na komórce walczę na śmierć i życie
nic się nie rusza kiedy patrzę na podwórko
szumisz mi tylko za plecami cieniem
foliowej torebki w kuchni
zapuszczeni sąsiedzi na rencie i gałęzie
wszystko niepodcinane
rosną emerytury i nowe liście
słońce się chyli ściąga kapelusz dobry wieczór
wczoraj był 11 września 10 kwietnia
dzisiaj budynki do szarej rozbiórki
złomiarze przeliczają samoloty na wódkę
rury się dławią poprzecinane
kot sąsiada siedzi na balkonie piętro niżej
ja piętro wyżej po lewej
patrzę jak dyskoteka kamienicy
tej nad brzydkim podwórkiem
ściemnia jaśnieje wiadomości fakty
wróciłem do życia
porastam bluszczem
pelargonie mi kwitną
podlewam zmywam
naczynia połączone
który jestem
zapala światło w dziewięcioczęściowej szybie
nad drewnianymi schodami klucze do mieszkania białe trampki
bez imienia pobieżnie znamy się od dziecka ale zapomniałem
lepiej idą mi chłopcy i mężczyźni choć nie jestem pedałem
żonaty przysłuchuję się kłótniom matek i córek
pijany nie biorę udziału w ich ciążach
tych ciążach
niepamiętnych niepokalanych
których sprawcy nie wiedzą że są sprawcami
alkoholowy bobslej mknie
zoo w szklanym torze
terrarium
oglądam żółwie i żaby
jaszczurki gady płazy
© 2010 Jakub Jacek Schönhof-Wilkans
mroczna.art.pl > Rękopisy > Wiersze > Pejzaż miejski
© 2005-2010 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput