Mr Mroczna Środkowo-Wschodnia Europa ISSN 1899-5179

№49 kwiecień 2011

Pukanie do niewidzialnych drzwi Tomasz Fendryk

Ocean udręki

Uwięziony w celi smutku i boleści
Zaplątany w powój wciąż rosnących lęków
Nie mając juz miejsca, by siebie pomieścić
Postanowił wreszcie skrócić swoje męki

Pukanie do niewidzialnych drzwi

Pod nogami stosy zębatych rur
                     malowane rdzą
Wokół mgła utkana z mechanicznych motyli
                     niestabilnie barwnych
Snajper ukryty gdzieś
                     wiele pięter nade mną
                     szuka laserem celu
Otwieram usta - zamykam wrota myśli
                     tonę - - chłonę ogień paniki
                     łupki umysłu rozbitego o dłoń
                     tworzą witraż - -
                              obraz szaleńczej wiary
                              w mesjanizm obłędu

Samobójca

Rozbity jak lustro, które uderzył wzrokiem
Przez które wyskoczył, nie znając innych okien

U wrót fortecy
Obudzony z zamyślenia
Przez deszcz szeptów dookoła
Pochwyciłem w dłoń mą - pyłek
Co przyleciał do mnie z wiatrem

Wszyscy wokół mnie patrzyli
Na mnie - jak ja na ów pyłek
Wzrok ten mówił: jaki mały!
Już za chwilę wiatr go porwie!

© 2011 Tomasz Fendryk

mroczna.art.pl > Rękopisy > Wiersze > Pukanie do niewidzialnych drzwi

z Google

© 2005-2011 PKL UAM + Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Jarosław Bytner, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Wojciech Korput